Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

28.12.2011

Szczęśliwe futerko

Już kilka razy na tym blogu pojawiał się mój kot. Ale chyba jeszcze nigdy nie powiedziałam o nim więcej, niż zwyczajowe "kot". Dziś będzie inaczej, a to za sprawą gwiazdkowego prezentu jaki dostała moja kocica o imieniu Zorka.


Gdy zobaczyłam ten prezent pod choinką u moich rodziców, muszę przyznać, że byłam bardzo zaskoczona, bo to naprawdę niesamowita niespodzianka!
Jak tylko wróciłam do domu, od razu przekazałam go tej, dla której był przeznaczony ;)


Jesteście ciekawi co było w środku? Jeszcze chwilka...


... i już można podejrzeć!


Jest to koci tunel z dwiema piłeczkami, które mają dzwoneczki w środku.



Najpierw trzeba zajrzeć do środka.


A teraz można do końca rozpakować i sprawdzić go z każdej strony!






Muszę Wam powiedzieć, że to prezent wyjątkowo trafiony. Nie dość, że wygląda ładnie, to jeszcze został polubiony przez mojego kota. Bo Zorka ma już jeden tunel, którego się panicznie boi! Dlatego cieszę się, że ten przypadł jej do gustu, bo służy nam jako kolejny gadżet w naszych codziennych zabawach :)
Mikołaju! Bardzo dziękujemy!!!

24.12.2011

Świąteczne przygotowania

Tak - to już dzisiaj. Dzisiaj zaczynamy bożonarodzeniowe świętowanie.
Jestem spokojna i przygotowana. I cieszę się, że są Święta. W końcu jest czas by nadrobić zaległości w spotkaniach ze znajomymi i, co najważniejsze, z rodziną.
Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo ciężkie. Miałam masę pracy, do domu przychodziłam tylko na noc i naprawdę bałam się, że z niczym się w tym roku nie wyrobię. Na szczęście tak się nie stało. Na dwa dni przed Wigilią zakasałam rękawy i wzięłam się do sprzątania i szykowania. Wszystko jest gotowe!

Przede wszystkim - choinka. W tym roku mam w końcu prawdziwą choinkę. I nie mam na myśli tego, że jest żywa. W poprzednich latach miałam różne ozdoby w mieszkaniu, lampki, choinkowe gałązki, ale choinki nie. Z różnych względów: remont, wyjazd z domu na święta, itp. Dlatego cieszę się, że kiedy w końcu mogę sobie pozwolić na choinkę, to jest ona prawdziwa i żywa. Na dodatek jest to mój pierwszy świąteczny prezent! Wspaniały prezent, za który bardzo dziękuję Hubertowi :*


Na stole pojawił się stroik. Bardzo skromny, ale uprzyjemniający mi czas swoim migotliwym płomieniem :)


Jeśli chodzi o wypieki, w tym roku złamałam swoją tradycję pieczenia pierników. Zazwyczaj są to pepparkakor, czasem piekę również czekoladowe i cynamonowe kruche ciasteczka, które dołączam do prezentów. Z braku czasu w tym roku upiekłam kolakakor, ale dodałam do nich cynamon z nadzieją, że wpasują się w świąteczny klimat. Nie zawiodłam się, są wyśmienite!


Czas, który zaoszczędziłam przy świątecznych wypiekach przeznaczyłam na zrobienie prezentów, dlatego większość mojej rodziny i przyjaciół dostanie w tym roku musujące kule do kąpieli o zapachu lawendy...


...oraz mydełka - kawowe i pomarańczowe. To co widzicie na zdjęciach, to tzw. "resztki" czyli to, co nie zostało jeszcze rozdane lub spakowane do większej paczki.


Reszta prezentów jest już spakowana i czeka na ułożenie pod choinką w domu moich rodziców, bo to tam w tym roku spędzę wigilię.


Mam nadzieję, że choinka będzie u nich wyglądała tak jak u mnie, kiedy to gościłam u siebie przyjaciół na corocznym przedświątecznym spotkaniu.


Spotkanie było bardzo udane! Pozytywnie mnie naładowało, więc liczę, że po rodzinnej wigilii będzie jeszcze lepiej ;)


Życzę Wam spokojnych Świąt, udanych rodzinnych spotkań, naładowania baterii na sylwestrową noc oraz odpoczynku po całym roku i odrobiny zadumy, w jaką ostatnio popadł mój kot ;)


Wszystkiego dobrego!
Do zobaczenia po Świętach :)